Effy
Dziennikarz
Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Śro 18:38, 23 Wrz 2009 |
 |
Pamiętacie może tan bankiet, na którym Kurt Royers wokalista zespołu "The Intruders" ubrany w damskie ubrania paradował po wybiegu, z godną pozazdroszczenia gracją modelki? Tak, trudno to zapomnieć. Wspaniała zabawa, lecąca w tle piosenka, którą każdy z nas słyszał choć raz w swoim życiu. Dla tych, którzy chcieli by jej posłuchać a nie znają tytułu, przypominam że brzmi on "You Cant Touch This", piosenka zaś została stworzona przez MC Hammer. Ale wróćmy do bankietu i tego, co tam się działo. Miałam przyjemność ogląda wszystkiego na żywo. Możecie nie wierzyć, ale gwiazda, zamiast zostać sprowadzona z wybiegu przez ochroniarzy, jakimś dziwnym sposobem tańczyła razem z nimi.
Pewnie zastanawiacie się, czemu ma służyć to wprowadzenie, otóż dzisiejszy artykuł będzie właśnie o tym nietuzinkowym człowieku nieznoszącym nudy. Chodząc po wielkiej wytrawnej sali, która swoją drogą trochę mnie przerażała, wpadłam na Kurta. Tak, wszyscy wiedzą jaka ze mnie niezdara. Tak więc pewnie nikogo nie zdziwi to, że staranowałam jedną z bardziej znanych gwiazd muzyki. Jednak powinno zdziwić was to, że pomimo mojego ataku na jego osobę, zgodził na się wywiad.
-Kurt Royers, Wokalista zespołu The Intruders zgodził się odpowiedzieć nam na kilka pytań. Z pozoru normalny człowiek, posiadający jednak w sobie tak ogromy talent. powiedz nam, jak się z tym czujesz?
-Zajebiście-opowiada Kurt, wyciągając papierosy i czestując mnie jednym z nich. Grzecznie odmawiam, bo wystarczy mi to, że truję się alkoholem i nie jem mięsa. Uświadamiam jeszcze Kurta, że palenie powoduje raka i inne tego typu sprawy. Uśmiecham się i zadaje kolejne pytanie.
-Twoje single zyskały czołowe miejsca w światowych rankingach. Co sprawia, że są tak dobre i czy kolejne będę upatrywać taki poziom.
-Nie wiem co sprawia, że są dobre. Po prostu tworzymy to co nam w duszach gra.-mówi powoli, z lekko zamyśloną miną- Bo na tym właściwie powinno polegać tworzenie muzyki, nie? Skoro ludziom podoba się to co dotychczas wypuściliśmy, następne kawałki też pewnie wpadną im w ucho. Chociaż... tak na prawdę nie obchodzi mnie czy nasza muzyka komukolwiek się spodoba. Gramy dla siebie, nie dla mas.-strząsa popiół z papierosa do popielniczki stojącej na stole i spogląda na mnie w oczekiwaniu na kolejne pytanie. Przyznaję wywiad z nom, sprawia mi coś w rodzaju frajdy. Nie jest jedną z bezmyślnych panienek, ani zadufanym w sobie alfonsem.
-Czyli wasze dusze muszą grać nieziemsko-podsumowuję, po czym zadaje kolejne pytanie-mówisz, że gracie dla siebie, nie dla mas. Jaki jest więc twój stosunek do twoich fanów.
-Szanuję ich[b/].-odpowiada mi kurt i zaciąga się papierosem- [b]Ale tak na prawdę największy szacunek mam do prawdziwych fanów, nie do pozerów, którzy słuchają nas na pokaz. Bo niestety coraz więcej takich ludzi.-dopiero teraz wypuszcza dym z ust.-Wychodzę z założenia, że fanem jest człowiek, który rozumie muzykę jakiej słucha. Albo chociaż stara się zrozumieć. Bo jakby nie patrzeć, każda muzyka niesie ze sobą jakieś przesłanie.
Oczywiście, gdybym była kimś innym niż sobą, przeprowadziłabym ten wywiad w spokoju do końca, ale krztuszę się dym papierowym. Po ataku kaszlu, chrząknięć i innych takich, doprowadzam siebie do porządku i zadaję kolejne pytanie.
-Tak więc Kurt, powiesz nam jakie przesłanie niesie wasza muzyka?
Członek The Intruders widząc mnie i moją walkę z dymem w moich płucach śmieje się i gasi papierosa, a następnie odpowiada na pytanie.
-Cóż, interpretację naszej muzyki pozostawiam słuchaczom. Nie ma tak łatwo.
Czyli widzicie kochani, Kurt nie pomoże nam w interpretacji swojej muzyki, zobaczcie przedostanie pytanie i odpowiedź na nie.
-wasza muzyka i to co w niej zawieracie jest tym co chcecie przekazać społeczeństwu. stąd moje kolejne pytanie. Łatwiej ci się rozmawia o tym, o masz do powiedzenia, czy wolisz zawrzeć wszytko w tekście jakiegoś utworu.
- Zdecydowanie wolę wyrażać swoje poglądy przez muzykę, bo inaczej nie robiłbym tego, tylko pisał na przykład książki. Łatwiej wyraża się uczucia i emocje na dany temat przez muzykę, wiadomo. A że muzyka towarzyszy mi od zawsze... - Kurt uśmiecha się i pozwala, by resztę zdania dokończyła nasza wyobraźnia.
Jesteście ciekawi ostatniego pytania? Proszę, oto ono.
-Jak sądzisz, to muzyka jest autorem czy autor muzyką?
-Hm... dobre pytanie. - chłopak uśmiecha się i zastanawia chwilę nad odpowiedzią. - Właściwie zależy jak na to spojrzeć. Muzyka może, ale nie musi być autorem. Zależy jakim jest się typem człowieka, zależy od tego co siedzi w sercu. I czy grasz bo kochasz, czy tylko pod publikę. Muzyka wyraża nas samych, siedzi w nas, a my tylko pomagamy jej się wydostać.
Czy wywiad daje wam do myślenia? Przybliża sylwetkę wokalisty grupy The Intruders?
Chciałabym, aby wasza odpowiedź brzmiała, że tak. Jeśli nie, to mogę jedynie wrazić nadzieję, że pośmialiście się z mojej niezdarności.
Wasza:
Effs
|
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Effy dnia Śro 19:29, 23 Wrz 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|